Łódź festiwalowa – czy od czasu do czasu pełne hotele oznaczają sukces?
Turystyka zrównoważona to taka, która przyczynia się do długofalowego, trwałego rozwoju destynacji: ich mieszkańców i mieszkanek oraz działających w mieście przedsiębiorstw. A wszystko to z poszanowaniem lokalnego środowiska. Powinna być również odporna na różnego rodzaju kryzysy, a już na pewno nie generować dodatkowych napięć i konfliktów.
Z tej perspektywy łódzkiej turystyce uważnie przygląda się dr Tomasz Napierała z Wydziału Nauk Geograficznych Uniwersytetu Łódzkiego. Korzystając z danych Łódź Convention Bureau oraz CoStar, we współpracy ze swoimi seminarzystami i zespołem badawczym współtworzonym przez prof. Krzysztofa Celucha (UMK) oraz dr Katarzynę Leśniewską-Napierałę (UŁ), badacz monitoruje wpływ przemysłu spotkań na sytuację łódzkiego sektora hotelarskiego.
Grono badawcze sprawdza, w jaki sposób różnego rodzaju spotkania, wydarzenia sportowe i kulturalne, kongresy i konferencje czy firmowe imprezy integracyjne przekładają się na wyniki hoteli działających w Łodzi.

Miasto, które przyciąga ludzi – dlaczego potrzebujemy turystów i przemysłu spotkań
Przemysł spotkań i sektory z nim związane, takie jak sektor hotelarski, są ważną częścią gospodarki miejskiej: zapewniają miejsca pracy mieszkańcom i mieszkankom, pozwalają pozyskiwać kapitał, przyczyniają się do budowania pozycji miasta na rynku krajowym i międzynarodowym.
Na podstawie wspomnianego już monitoringu przemysłu spotkań ustalono, że każdy dodatkowy tysiąc uczestników i uczestniczek spotkań organizowanych w Łodzi wiązał się ze wzrostem przychodu łódzkich hoteli przypadającego na każdy dostępny do sprzedaży pokój o ok. 1,5 zł.
Dr Tomasz Napierała komentuje:
Niby to niedużo. Jednak łódzkie hotele oferują łącznie blisko 135 tys. pokojonocy miesięcznie. W skali całego miasta oznacza to już ponad 200 tys. zł dodatkowego przychodu z usług noclegowych w miesiącu, i to wyłącznie w hotelach monitorowanych przez CoStar.
Przemysł spotkań jest jednym z ważnych powodów, dla których ludzie odwiedzają miasta. Stanowi narzędzie transferu wiedzy i innowacji, wymiany kulturowej, wzajemnego poznawania się – pozwala budować międzyludzkie relacje. Warto jednak, aby owe spotkania odbywały się z poszanowaniem tego, co lokalne: mieszkańców, ich kultury i zwyczajów, codziennego życia oraz miejsc, które współtworzą charakter miasta.

Między sezonowością a overtourismem – dlaczego potrzebujemy dobrego kalendarza wydarzeń
Wielkie wydarzenia wspierają budowanie marki miejsca („Łódź jako destynacja festiwalowa”) i zwiększają liczbę osób odwiedzających miasto, ale ich efektem jest koncentracja nasilonego ruchu w krótkich okresach. W pozostałym czasie kadra i infrastruktura, które przygotowane są na potrzeby obsługi wydarzeń, mogą pozostawać niewykorzystane. Z drugiej strony ludzie i infrastruktura dostępni na co dzień mogą nie być w stanie sprawnie i w odpowiedniej jakości obsłużyć dużej, incydentalnej liczby turystów.
W badaniach realizowanych pod kierunkiem dr. Tomasza Napierały udało się potwierdzić, że dla wyników ekonomicznych łódzkich hoteli znaczenie ma nie tylko skala przemysłu spotkań, ale również jego zróżnicowanie. Istotne okazuje się to, skąd przyjeżdżają uczestnicy wydarzeń, jakie sektory reprezentują czy w jakich miejscach organizowane są spotkania. Różnorodność w swoich różnych wymiarach może zatem sprzyjać lepszemu wykorzystaniu potencjału przemysłu spotkań.
Jak wyjaśnia Tomasz Napierała:
Z perspektywy miasta nie zawsze chodzi o to, aby sprzedać wszystko i pobić kolejny rekord frekwencji. Nadmierna koncentracja ruchu w czasie może oznaczać nie tylko problemy z jego obsługą, ale również większą presję na transport, przestrzeń publiczną i codzienne życie mieszkańców. Dlatego równie ważne jak rozwijanie istniejących imprez czy przyciąganie kolejnych wydarzeń jest takie kształtowanie ich kalendarza, aby korzyści z przemysłu spotkań były możliwie równomiernie rozłożone w czasie. Właśnie w takim świadomym kształtowaniu miejskiego rynku wydarzeń ważną rolę odgrywa Łódź Convention Bureau.

Nie wystarczy liczyć turystów – dlaczego musimy monitorować ludzi, czas i pieniądze
Efektywne funkcjonowanie przedsiębiorstw, w tym firm działających w branży eventowej czy hotelarskiej, wymaga dostępu do zróżnicowanej wiedzy i informacji. Warto pamiętać, że zdecydowaną większość przedsiębiorstw działających w przemyśle spotkań i turystyce stanowią mikro- i małe przedsiębiorstwa.
Firmy te nie mają odpowiednich zasobów, aby gromadzić i analizować dane rynkowe o znaczeniu strategicznym. Ważne, aby miały świadomość, że podejmowanie dobrych decyzji – zarówno strategicznych, jak i operacyjnych – wymaga dostępu do danych i umiejętności korzystania z analiz, które może przygotować ktoś inny. Tutaj pojawia się wspólna odpowiedzialność miejskiej organizacji turystycznej oraz lokalnego środowiska akademickiego.
Podsumowując wyniki swojej pracy, dr Tomasz Napierała wskazuje, że:
Miasto nie potrzebuje kolejnego raportu, który powie mu, ilu turystów przyjechało w ubiegłym roku na kolejną edycję fajnego festiwalu i czy byli z tego wydarzenia zadowoleni. Potrzebuje stałego monitoringu, który pozwala zrozumieć, kto przyjeżdża do Łodzi, kiedy i dlaczego, ile pieniędzy pozostawia w mieście, gdzie pojawiają się jeszcze niewykorzystane możliwości rozwojowe, a gdzie musimy liczyć się z potencjalnymi konfliktami czy trudnymi sytuacjami. Lokalny uniwersytet ma tutaj szczególną rolę. Jesteśmy częścią tego miasta, badamy zachodzące w nim procesy przez lata, współpracujemy z lokalną branżą i potrafimy osadzić bieżące dane w znacznie szerszym kontekście.

materiał źródłowy: dr Tomasz Napierała
redakcja: Bartosz Kałużny
zdjęcia: Robert Topolski
